Ogólne

W Adelaide ruszyła Australian GT

Roger Lago wygrał pierwszy tegoroczny wyścig serii Australian GT. Do walki przy okazji imprezy Clipsal 500, na torze Adelaide stanęło 26 pojazdów.

Tegoroczna lista startowa australijskiej rywalizacji obejmuje przede wszystkim czterech producentów: Audi, McLarena, Mercedesa oraz Lamborghini. Pierwszy z nich wystawia aż sześć pojazdów, w tym cztery nowe R8 LMS – w jednym z nich, swojego ubiegłorocznego tytułu bronić będzie Christopher Mies, pierwszy od lat mistrz na Andypodach pochodzący spoza tamtego regionu świata. W wyścigowych R8 pojawili się również Steven McLaughlan, James Koundouris, Rod Salmon i Greg Taylor wspólnie z Bartonem Mawerem – Mark Griffith i Craig Baird stanęli natomiast na czele stawki pięciu Mercedesów, z których tylko jeden jest starszym modelem SLS.

W przypadku tej samej liczby McLarenów 650S, na czele potencjalnych zwycięzców widnieje duet z rodziny Quinnów – z Lamborghini, które jak na razie pojawiają się tylko w odsłonach Gallaro R-Ex i FL2, do walki stają Dean Canto i Roger Lago, ten drugi, jak się okazało dziś nad ranem, jako pierwszy ciesząc się z tegorocznego zwycięstwa. Poza tymi markami, w walce udział wezmą jeszcze BMW – starsze Z4 od Modena Engineering i najnowsze M6 sprowadzone przez SR Motorsport Stevena Richardsa – a także Porsche Andrew MacPhersona, duetu od Waltec Motorsport i goszczącego na Adelaide Keitha Wonga oraz Ferrari F430 drugich gości imprezy, załogi Koala Motorsport.

Tegoroczny sezon rozpoczął się jednak dość nieciekawie – w pojedynczej sesji treningowej, groźnie wyglądający wypadek miał MacPherson, niszcząc swoje 911 i przedwcześnie kończąc trening. Do momentu wypadku na pierwszych zakrętach, liderem sesji był Christopher Mies, wcześniej przebijając czas Scotta Taylora i jego Mercedesa-AMG GT – pierwszą trójkę uzupełniło Porsche Johna Martina, do lidera tracąc całe 2,3 sekundy.

W praktyce, więcej powiedziała nam więc sesja kwalifikacyjna – w pierwszej części zdobyta przez Deana Canto, który w Lamborghini o prawie 0,5 sekundy pokonał Jamesa Koundourisa z Audi sponsorowane przez Supabarn i Elliota Barboura z McLarena od Tekno. Zmiennik Miesa, Geoff Emery, uzyskał wówczas siódmy czas, przegrywając m.in. z Robertem Lago – za to pokonując Tonego Quinna czy Marka Griffitha, który wówczas uszkodził swojego Mercedesa.

Decydująca okazała się być jednak druga część kwalifikacji – tu padły zresztą aż dwa przebicia rekordu toru sprzed trzech lat, ustanowionego wówczas przez Christiana Kliena w Mercedesie SLS AMG. W połowie tej części sesji, nowy rekord 1:20.2039 ustanowił Christopher Mies, poprawiając wynik Kliena o przeszło 0,5 sekundy, a o prawie 1,3 przebijając ubiegłoroczne pole position Jono Lestera – czas znanego z Formuły 1 Austriaka udało się pokonać również Craigowi Bairdowi, choć ten niestety o 0,45 sekundy gorszy od Niemca.

A, że mogło być inaczej, pokazywały wyniki dwóch pierwszych sektorów jednego z ostatnich okrążeń Bairda – w obydwu był on jeszcze szybszy, niż kierowca Audi, i tylko trzeci sektor okazał się dla Australijczyka słabszy. Poniżej granic 1:21, zszedł wówczas jeszcze tylko Nathan Antunes w jednym z McLarenów od Tekno – drugi pojazd tej ekipy zapewnił zespołowi całą drugą linię, a Audi od Supabarn i Lamborghini Rogera Lago startowały do wyścigu z trzeciej.

Wyścig szybko wyprowadził na czoło Bairda, Geoff Emery już na pierwszych okrążeniach spadając na czwarte miejsce – co dodatkowo pogarszał fakt, że wskutek zdobycia pole position, Audi będzie musiało najdłużej widnieć w boksach podczas zmiany. Początkowo spokojny Lago, do walki ruszył dopiero po wypadnięciu z toru Haydena Coopera i krótkiej neutralizacji, która zniwelowała spore przewagi wypracowane do tamtej pory przez Bairda oraz dwóch kierowców McLarenów od Tekno. Po wznowieniu, Lago szybko wyprzedził Audi, które wkrótce jako pierwsze pojawiło się w boksach – tymczasem bratobójczy pojedynek stoczyły McLareny.

W takich samych pojazdach, nieco dalej rywalizowali także Jonathan Webb i Tony Quinn – a na kwadrans przed końcem wyścigu, do boksów zjechał Lago, mający nawet o 21 sekund krótszy wymagany czas postoju. Efekt tego był widoczny niedługo później – po pit-stopach przeciwników, Lamborghini miało sporą przewagę, której przez ostatnie 10 minut nikt już nie zdołał zniwelować. Fascynująca batalia trwała natomiast o miejsce drugie, trzy pomarańczowe McLareny walcząc z czarnym siostrzeńcem i Griffinem w Mercedesie – zwycięsko wyszedł z niej Nathan Morcom, razem z Quinnem wyprzedzając AMG GT – za to Eliott Barbour i Tony Walls pokonani ostatecznie także przez Justina McMillana w Lamborghini. Starający się poprawić sytuację po długim pit-stopie Christopher Mies, ostatecznie zakończył wyścig jako dziesiąty, za jeszcze jednym Audi i Mercedesem.

Auto było naprawdę szybkie. Nie sądzę, że będziemy w stanie utrzymać to miejsce w kolejnym wyścigu, ale to dobrze mieć na koncie zwycięstwo” – powiedział po wyścigu Roger Lago.

Kolejny wyścig odbędzie się w piątek o 23:10 oraz ostatni zaplanowany jest na sobotę o 22:30.  

Źródło: http://www.swiatwyscigow.pl/gt/item/9568-w-adelaide-ruszyla-australian-gt