Jak zaoszczędzić podczas eksploatacji samochodu?

Kupno samochodu to spory wydatek, dlatego naturalnym jest, że po jego zakupie staramy się zaoszczędzić na różny sposób. Istnieje kilka prostych sposobów, które pomogą Nam zaoszczędzić podczas eksploatacji samochodu.

Ecodriving

Ecodriving to termin powszechnie znany. Stał się modny wraz z podniesieniem alarmu o ekologicznej jeździe, która ma chronić środowisko. Polega głównie na tym, aby maksymalnie zmniejszyć wydatki energii oraz tworzenie spalin podczas jazdy. Ecodriving opiera się na kilka wymienionych poniżej regułach:

  • jazda zgodnie z ograniczeniami prędkości,
  • uważne zmienianie biegów, aby utrzymać optymalne obroty – ruszanie zgodnie z obrotami, a nie zrywem,
  • wykorzystywanie okazji do zaoszczędzenia paliwa – na przykład mniej gazu podczas zjeżdżania z wzniesienia, hamowanie silnikiem itp.

Regularne przeglądy samochodu

Warto regularnie jeździć z swoim samochodem na regularne przeglądy. Dzięki bieżącej kontroli stanu samochodu możemy szybciej wykryć problem na przykład: wymienić cieknącą uszczelkę zanim zdąży się rozpaść, co spowoduje uszkodzenie wcześniej chronionego elementu. Często bywa, że  większej naprawy dałoby się uniknąć, gdybyśmy odpowiednio wcześnie zadbali o aktualny stan samochodu.

Używaj, kiedy to konieczne

W dzisiejszych czasach ludzie wykorzystują samochód do naprawdę krótkich dystansów. Czy naprawdę potrzebujesz samochodu, aby przejechać 500 metrów do najbliższego sklepu? Jeśli nie planujesz większych zakupów i wyjdziesz ze sklepu jedynie z niewielką siatką, zaoszczędzisz w prosty sposób na kosztach związanych z eksploatacją samochodu, przewyższające koszt zakupów. Taniej by było przejść się spacerkiem dla zdrowia lub wybrać rower.

Transport wieloosobowy

Kolejnym sposobem jest wykorzystanie z usług komunikacji miejskiej czy przewoźników prywatnych. Jeśli mamy dobre połączenie komunikacyjne z swojego miejsca zamieszkania do pracy to warto wybrać autobus czy tramwaj. Jeśli planuję się wyjazd grupowy warto wykorzystać do tego prywatnych przewoźników, którzy wynajmują busy do przewozów międzynarodowych. Takie busy są pakowne i można nimi śmiało jechać za granicę np. do Holandii czy Niemiec. Jeśli Jesteś zainteresowany przewozem do Niemiec czy Holandii to kliknij tutaj.

Podsumowując, jest pare sposobów aby w łatwy sposób zaoszczędzić trochę pieniędzy wykorzystując przy tym samochód, środkami komunikacji lub inne.  Warto czasami zastosować powyższe sposoby, a napewno zobaczymy w własnym portfelu zalety ich wykorzystania.

Uwaga. Staż miejska wypowiada wojnę kierowcom!

Poniedziałek, 22 lutego (13:30)

Uwaga kierowcy w Warszawie! Stołeczna straż miejska zaostrza działania przeciwko kierowcom parkującym swoje samochody na miejskich trawnikach. Tylko w ostatnim tygodniu strażnicy przeprowadzili blisko pół tysiąca interwencji!

Straż wzięła się za… ochronę trawników

/Tomasz Jodłowski /Reporter

„Ze względu na postępującą degradację trawników i brak reakcji ze strony części kierowców podjąłem decyzję o zaostrzeniu działań w tym obszarze. Nie tylko częściej będą kontrolowane miejsca, w których kierowcy notorycznie pozostawiają samochody na trawnikach, ale również podejmowane będą czynności wobec tych, którzy samochody zostawili na tzw. klepiskach. Kierowcy będą suwowo karani. Wszystkim nam powinno zależeć na ochronie przestrzeni publicznej” – podkreśla Zbigniew Leszczyński Komendant Straży Miejskiej m.st. Warszawy

Przypominamy, że kierowcy, który zaparkuje na trawniku grozi mandat karny w wysokości do 500 zł. W ostatnim czasie najwięcej interwencji przeprowadzono na terenie dzielnic: Mokotów, Wola i Praga Południe.

Źródło: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625092/s/4dc36568/sc/3/l/0Lmotoryzacja0Binteria0Bpl0Craporty0Craport0Epolskie0Edrogi0Cwiadomosci0Cnews0Euwaga0Estaz0Emiejska0Ewypowiada0Ewojne0Ekierowcom0HnId0H21492590Dutm0Isource0FMotoryzacja0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Curran i Said w Corvette w Europie

Eric Curran i Boris Said zapowiedzieli starty w wybranych wyścigach europejskich serii GT3. Amerykanie będą promować znajomych z Callaway w nowej Corvette C7 GT3-R.

Obecność Currana i Saida w Europie ma kilka przyczyn. Z jednej strony, dla Amerykanów jest to odskocznia od rodzimych serii, przykładowo 40-letni Curran wystartuje w Europie po raz pierwszy – nie bez znaczenia jest jednak także związek kierowców z marką i amerykańskim Callaway, którego niemiecka odnoga zbudowała już kolejną wyścigową Corvette w wersji GT3. Z tego względu, Amerykanie nie będą też startować w jednej, konkretnej serii – zapowiadają natomiast pojedyncze występy w kilku znanych rywalizacjach, krajowych i międzynarodowych.

Znamy się z Callaway od 20 lat, Boris zresztą jeździł dla nich w przeszłości. Gdy mówili na temat tej nowej GT3 od Corvette, powiedziałem, że byłoby fajnie wpaść i trochę nią pojeździć. W ostatnich dwóch latach, jedna rzecz zrodziła następną, było to coś w stylu „niech Boris i ja to zrobią” i „byłoby fajnie wrzucić tu kilka naklejek Whelena”, wszystko razem wypaliło i teraz jest tylko sprawa, jak ułożymy kalendarz” – powiedział Eric Curran.

Dla niego, najważniejszą pozostanie seria IMSA SportsCar, gdzie w tym roku ponownie będzie startował dla Action Express Racing – plany Amerykanina są jednak obszerne, bo biorą pod uwagę nawet osiem imprez w czterech różnych seriach, włącznie z wizytą w Blancpain GT. Wcześniej zamierza on także zaznajomić się z nowym pojazdem, uczestnicząc w przedsezonowych testach już w przyszłym miesiącu.

Pierwotnie mieliśmy startować w jednej serii, ale było tu aż pięć kolizji z rundami IMSA. Co więc zrobiliśmy, to zamierzamy startować w sześciu do ośmiu wyścigach w nawet czterech seriach. Zamiast skupiać się na ADAC GT Masters, zrobimy objazd; zaliczymy kilka w GT Masters, kilka w British GT, kilka w VLN.”

Curran widziałby wyścigówkę GT3 Corvette także za oceanem, jednak ta opcja nie wchodzi jak na razie w grę. Wszystkiemu winna jest umowa między Callaway i GM, która pozwala na starty wyścigówki tylko w Europie – nawet mimo faktu, iż w tym sezonie, seria IMSA SportsCar zezwala na starty pojazdów GT3 bez żadnych dodatkowych modyfikacji.

Amerykanie nie zapowiedzieli jeszcze, gdzie konkretnie wystartują – konkretne informacje można zobaczyć jak na razie tylko w marzeniach Currana, który widzi się na torach Hockenheim i Nürburgring. Pewne jest natomiast, iż wyścigowe Corvette GT3 pojawią się w niemieckiej ADAC GT Masters, gdzie ponownie będą orężem fabrycznej ekipy Callaway.

Źródło: sportscar365.com

Źródło: http://www.swiatwyscigow.pl/gt/item/9401-curran-i-said-w-corvette-w-europie

Strakka i Marc VDS wchodzą do RS.01

Zespoły Strakka Racing  i Marc VDS pojawią się w tegorocznym sezonie wyścigów Renault RS.01. W przypadku ekipy z Belgii jest to spora zmiana w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi.

Zespół Marca Van Der Stratena pierwotnie zapowiadał zupełne rozstanie się z wyścigami samochodowymi – powodem miały być konflikty z partnerami, które zniechęciły właściciela do dalszych działań w tej rywalizacji. Okazuje się jednak, że szef VDS dość krótko czuł ową niechęć – ekipa zapowiedziała start w tegorocznej serii Renault Sport Trophy, składając późną deklarację połączenia z obecnym już w stawce zespołem.

W wyczynowych Renault RS.01, Belgowie wystartują mianowicie wspólnie z Monlau Competición, który obecny był w serii już w inauguracyjnym sezonie 2015.Wówczas jednak, dla ekipy startowali różni znani kierowcy, żaden nie będąc stałym uczestnikiem serii – teraz, ekipą opartą na bazie Monlau zarządzał będzie Marc VDS, który zamierza walczyć o triumf w nowym sezonie.

Samodzielny start w Renault Sport Trophy, w ostatnich dniach zapowiedziała również brytyjska ekipa Strakka Racing – w ten sposób wzbogacając swój program obejmujący także Długodystansowe Mistrzostwa Świata  i Formułę 3.5 V8. W przypadku Brytyjczyków, markowa seria Renault ma dać szansę na pokazanie się młodszym kierowcom – pierwszym z nich będzie 26-letni Lewis Williamson, członek programu Strakka Performance.  Jego „prestiżowym” partnerem będzie szef ekipy, Nick Leventis – przy czym zespół sam stwierdza, że oczekuje na przybycie nowych kierowców.

Widzimy więcej i więcej młodych kierowców rozczarowanych drabiną pojazdów jednomiejscowych i pytających o jazdę w wyścigach samochodów sportowych. Widzą w nich szansę na realną karierę. Ta niedroga seria jest świetną platformą do nabycia przez młodych kierowców doświadczenia i świetnym pomostem między naszymi staraniami w pojazdach jednomiejscowych i WEC” – powiedział członek zarządu ekipy, Dan Walmsley.

Obecnie, lista ekip zapisanych do tegorocznego sezony liczy już siedem pozycji. Starty w wyczynowych RS.01 kontynuować będą Equipe Verschuur, ART Junior Team, V8 Racing, Oregon Team oraz wymieniony już Monlau Competición (jako Marc VDS EG 0,0) – a prócz Strakka Racing, udział zapowiedział także duński zespół High Class Racing. Seria ponownie będzie się składała z sześciu rund – z sezonu 2015 pozostanie jednak tylko przeniesiony na wrzesień Spa-Francorchamps, poza tym natomiast pojawią się tory Motorland Aragon, Imola, Red Bull Ring, Paul Ricard i Estoril.

Źródło: renaultsport.com , strakkaracing.com

Źródło: http://www.swiatwyscigow.pl/gt/item/9347-strakka-i-marc-vds-wchodza-do-rs-01

Kia Niro zadebiutowała na salonie w Chicago

Czwartek, 11 lutego (19:11)

Na salonie samochodowym w Chicago Kia zaprezentowała hybrydowy samochód o nazwie Niro.

Nazwa modelu nawiązuje do zaprezentowanego w 2013 roku pojazdu koncepcyjnego. Wzorem konceptu Koreańczycy zdecydowali się na modnego crossovera kompaktowych rozmiarów. W przeciwieństwie do niego auto otrzyma jednak klasyczne, pięciodrzwiowe nadwozie.

Przypominamy, że model z 2013 miał trzydrzwiową karoserię z otwieranymi ku górze drzwiami.

Układ napędowy składać się ma z benzynowego, wolnossącego silnika 1,6 l i elektrycznego motoru trakcyjnego współpracujących z dwusprzęgłową, zautomatyzowaną skrzynią biegów. Energia elektryczna magazynowana będzie w baterii akumulatorów o pojemności 1,56 kWh.

Klasyczna jednostka o zapłonie iskrowym rozwijać ma moc 105 KM i maksymalny moment obrotowy 147 Nm oraz legitymować się sprawnością cieplną na poziomie  40 proc. Samochód – najprawdopodobniej – będzie można również ładować bezpośrednio z gniazdka.

Produkcyjna Kia Niro ma być modelem globalnym. Samochód pojawi się o ofercie koreańskiego producenta w pierwszej połowie tego roku.

Artykuł pochodzi z kategorii: Premiery

Źródło: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625092/s/4d8b0ee3/sc/3/l/0Lmotoryzacja0Binteria0Bpl0Csamochody0Enowe0Cpremiery0Cnews0Ekia0Eniro0Ezadebiutowala0Ena0Esalonie0Ew0Echicago0HnId0H19226940Dutm0Isource0FMotoryzacja0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Nuda podczas podróży busem

Codziennie ludzie odbywają wiele podróży busem czy to w celach służbowych czy wypoczynkowych. Długie podróże są często bardzo męczące, nużące no i nudne, szczególnie dla najmłodszych podróżników. Co zrobić gdy dopadnie Nas nuda jadąc busem do Niemiec lub gdzieś dalej?

Odtwarzacz

Najprostszym rozwiązaniem jest sięgnięcie po zdobycze techniki, które zapewnią nam zajęcie na długie godziny i pozwoli bezboleśnie przetrwać czas podróży w odległe miejsca. Przeważnie busy są wyposażone w odtwarzacze DVD, Bluetooth oraz wifi. Nowoczesne busy do Niemiec lub Holandii mają wbudowane w siedzenia płaskie monitory, na których można odtwarzać swoje filmy.

Tablet

Jednak czasami zdarza się, że ich nie ma. Zatem warto samemu zaopatrzyć się w nowoczesne zdobycze techniki. Urządzeń mobilnych jest coraz więcej z roku na rok. Jednym z takich opcji są tablety, które są wielkości kartki papieru, więc można je łatwo schować. Można na nich grać w gry, czytać książki czy oglądać filmy. Dzięki temu można zająć czymś dzieci, aby się nie nudziły i nie rozrabiały podczas przewozem busem.

Czytnik E – book

Kolejnym typem urządzenia jest elektroniczny czytnik książek. “Zabawka” przeznaczona dla starszych użytkowników. Zaletą tego urządzenia jest to, że można czytać nawet w nocy, dzięki podświetlanemu ekranowi.

Mp3

Inną opcją jest odtwarzacz mp3. Można sobie umilić trasę słuchając swoich ulubionych przebojów lub aby łatwiej zasnąć. Spanie również jest jednym z sposobów na zabicie czasu w busie. Nie musząc prowadzić, można ten czas wykorzystać na odespanie straconych godzin.

Tradycyjne gry

Można sobie umilić czas w staro modny sposób czyli grę w karty czy gry słowne z towarzyszami podróży. Na codzień nie mamy czasu na takie zabawy, więc warto sobie przypomnieć jak grało się w np.: w Makao czy Remika aby na nowo odkryć przyjemność z tych gier i umilić sobie podróż.

Podsumowując, jest wiele sposobów na zabicie nudy podczas podróży busem do Niemiec czy innych dalekich krajów. Wybierając sprzęt, pamiętajmy o tym, aby był dostosowany do warunków jazdy. Odpowiednia wielkość i jasność wyświetlaczy czy głośność systemu audio zarówno wspomóc, jak i zakłócić jazdę współtowarzyszą podróży.

Fiat Ducato Furgon 2.3 Multijet II – Recenzja

Fiat Ducato to jeden z liderów wsród aut dostawczych oraz najstarszych dostawczaków na świecie. Jego produkcja trwa od ponad 35 lat, a w roku 2015 włoska marka wypuściła jego IV generację.
Porównując go z poprzednią wersją to zmieniono przód samochodu. Reflektory powędrowały wyżej oraz wykonano je w technologii LED. Przeprojektowano zderzak, który teraz jest duży i masywny, ale natomiast grill stał się lekki. Tył samochodu zmienił się nie wiele. Tylko lampy zostały delikatnie zmodyfikowane. Podobna rzecz ma się z profilem samochodu, ale jest to przecież samochód dostawczy i takim celom ma służyć.

Stylistyka i wnętrze

Natomiast wnętrze samochodu jest podzielona na dwie części: dla kierowcy oraz ładunkowa. W miejscu dla kierowcy zaszła duża zmiana na plus. Jest wygodna i ergonomiczna, a kokpit został shomogenizowany. Co ciekawe materiały użyte do wykończenia wnętrz powodują, że kierowcy jest komfortowo i wygodnie. Jeśli chodzi o rozłożenie panelu to wszystko jest pod ręką kierowcy dzięki czemu nie musi odrywać rąk od kierownicy. Dołożono również kilka gadżetów typu uchwyty na kubki, schowka na drobiazgi czy cyfrowe radio.

Druga przestrzeń to cześć ładunkowa. Auto mieści 11,5 metra szecześciennego ładunku. Do przepastnej skrzyni ładunkowej wiodą drzwi boczne o wysokości 1755 mm i szerokości 1250 mm oraz tylne o wymiarach 1790 mm wysokości i 1562 mm szerokości. Sama skrzynia mierzy 3120 mm długości, 1870 mm szerokości (na wysokości nadkoli 1422 mm) i 1932 mm wysokości. Jak na model tzw. środka, cyfry dość imponujące! Dostęp do tej przestrzeni, dzięki dużym i dobrze rozmieszczonym drzwiom jest łatwy, a niski próg załadunkowy zdecydowanie pomaga przy za i wyładunku. Zatem osoby kupujące lub wypożyczające z wypożyczalni samochodów dostawczych napewno będą zadowolone ilości miejsca.

Technologia

Jeśli chodzi o elektronikę to w całej gamie montowowane jest system elektronicznej stabilności (ESC) wraz z systemem przeciwdziałącym dachowaniu, elektroniczny system kontroli ładunku (LAC) i ułatwiający ruszanie pod górę Hill Holder. W opcji dostępny jest dodatkowy system wspomagający jazdę Traction+ z Hill Descent Control. W standardzie samochody dostawcze wyposażone są w radioodtwarzacze w technologię Bluetooth i odczytują MP3. Dodatkową opcją jest ekran dotykowy 5 cali, kamera cofania oraz wbudowana nawigacja oraz technologia DAB.

Fiat jest liderem sprzedaży samochodów dostawczych w Polsce. Dlatego wiele firm dostawczych czy wypożyczalnia samochodów dostawczych Koszalin decyduję się na Ducato. Poza tym Fiat posiady oferty finansowa firmy dla firm. W ofercie włoskiego producenta jest oczywiście kredyt realizowany przez Fiat Bank. Obok kredytów jest też leasing operacyjny.

Podsumowanie

Podsumowując nowy Fiat Ducato jest doskonałe. To połączenie starszych wersji. Ich wytrzymałości, niezawodności i wydajności wraz z niskimi kosztami użytkowania, nową, zaawansowaną technologicznie wyposażeniem. Żeby tego było mało to wprowadzono bogate wyposażenie i nowoczesne wzornictwo w samochodzie dostawczym. Każda osoba, która zakupi czy wynajmie ten samochód dostawczy będzie zadowolona z decyzji.

Źródło: http://www.autocentrum.pl/testy/fiat-ducato-furgon-l3h2-2.3-multijet-ii-do-ciezkich-zadan/

McLaren podał skład kierowców fabrycznych na sezon 2016

Kierowcami fabrycznymi McLarena w programie GT będą w tym roku Rob Bell i Alvaro Parente oraz Come Ledogar, zastępujący Bruno Sennę, który przeszedł do Europejskiej serii Le Mans.

Brytyjski producent nie podał jeszcze zespołu, w którym będą startować kierowcy. Zarówno Parente, jak i Bell w ubiegłym sezonie reprezentowali barwy Von Ryan Racing w Blancpain Endurance Series, będąc członkami programu GT w 2015 roku. Ledogar z kolei w zeszłym roku rywalizował we włoskiej edycji Porsche Carrera Cup, łącząc starty z udziałem w Porsche Supercup. Zastąpi on Bruno Sennę, który zdecydował w tym roku przejść do klasy LMP2 w ELMS.

Dodatkowo do programu juniorskiego dołączył Colin Thompson, który będzie się ścigał dla zespołu K-PAX w tym roku, jak i w Pirelli World Challenge wraz z Parente. Rob Bell zaliczy pełny start w serii Blancpain GT. Zespół, w którym brytyjczyk będzie rywalizował zostanie podany w późniejszym terminie.

„Jesteśmy dumni mając Alvaro i Roba w naszym składzie”, stwierdził Dyrektor Zarządzający McLarena, Andrew Kirkaldy. „Przynoszą oni ogromne doświadczenie, zdobyte w wyścigach GT, szczególnie jeśli chodzi o 650S GT3, z którym obaj doprowadzili nas do tytułów w pierwszym roku startów. Cieszę się również, że mogę ogłosić dołączenie Come do grona naszych fabrycznych kierowców, a także dołączenie Colina do naszego programu szkoleniowego. Ledogar świetnie spisał się kilka lat temu na torze w Spa, startując w barwach naszego klienckiego zespołu, a Colin ma za sobą udane test na torze Paul Ricard, które odbyły się w grudniu. Z takim składem kierowców oraz nowym talentem w naszej akademii, oczekujemy kolejnego udanego roku”.

Do programu GT McLarena dołączy, w roli Dyrektora Sportowego, Bas Leinders. Belg przez ostatnie lata prowadził ekipę Marc VDS, z którą zdobył tytuł mistrzowski w serii Blancpain Endurance w 2013 roku, a także wygrał wyścig 24H Spa rok później. „Cieszę się, że mogę dołączyć do McLarena. 650S jest świetnym samochodem, który pokazał się z dobrej strony rok temu, praktycznie z miejsca wygrywając wyścigi. Chcę kontynuować dobrą passę zespołu, z niecierpliwością czekam na nowe wyzwania”.

Źródło: sportscar365.com

Źródło: http://www.swiatwyscigow.pl/gt/item/9271-mclaren-podal-kierowcow-sklad-kierowcow-fabrycznych-na-sezon-2016

Polisy OC drożeją w tempie przerażającym!

​Dopiero co w zeszłym roku ubezpieczyciele podnieśli ceny polis OC m.in. ze względu na wprowadzenie w życie wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego. Minął miesiąc nowego roku i… znów podnoszą.

Obowiązkowe ubezpieczenie OC znowu podrożało

/Piotr Grzybowski /East News

Dla młodego, niedoświadczonego kierowcy pierwsza zima bywa koszmarem – nie dość, że warunki jazdy są najtrudniejsze, to jeszcze popełnione błędy przy użytkowaniu auta potrafią wiele razy popsuć humor albo narazić na finansowe straty. Podpowiadamy początkującym jak unikać zimowych wpadek. czytaj więcej

Jest powód – nowy podatek bankowy, który objął także towarzystwa ubezpieczeniowe.

To nie my, to posłowie…

Podatek ten obowiązuje od 1 lutego br. Instytucje finansowe – banki, firmy pożyczkowe, SKOK-i, ale także towarzystwa ubezpieczeniowe są zobligowane do uiszczenia corocznej opłaty w wysokości 0,44% od wartości aktywów.

– Nie łudźmy się – straty tych instytucji z tytułu nowych obciążeń podatkowych zostaną szybko przerzucone na klientów, a właściwie już zostały, zanim podatek wszedł w życie – ocenia Marcin Szermański specjalista ds. ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl. Pytany o szczegółowe dane wylicza: Oprzyjmy się na konkretnym przykładzie 28-letniego kierowcy Opla Astry z 2000 roku, z maksymalnymi zniżkami i bez szkód na koncie: ceny polis OC wzrosły średnio w ciągu tylko ostatnich 14 dni o 7,14%. Z kolei porównując ceny z dnia 1 grudnia 2015 i 1 lutego 2016, wzrost ten wynosi 9,28%. Według wielu przeliczeń dokonanych dla różnych modeli aut i osób wynika, że ceny polis w porównaniu do ubiegłego roku wzrosły już od kilku do kilkunastu procent.

Najpierw zapłacicie, a potem się zobaczy

W zeszłym roku Komisja Nadzoru Finansowego wyraziła swoje zaniepokojenie stanem finansów firm ubezpieczeniowych toczących ze sobą wojnę cenową i zasugerowała urealnienie wysokości stawek, czyli podwyżki.

– Straty branży wynikające z zaniżania cen polis OC w zeszłym roku wyniosły setki milionów złotych, prędzej czy później musiało więc dojść do podniesienia cen – tłumaczy Magdalena Drozd z porównywarki najtaniejuagenta.pl. Jej zdaniem maksymalne podwyżki oscylować będą koło 20 procent. Skorzystać na tej sytuacji powinny nie tylko firmy ubezpieczeniowe i budżet państwa ale też kierowcy: – Wyższa rentowność polis OC to także (teoretycznie) lepsza obsługa klienta, wyższe stawki odszkodowań i sprawniejsza likwidacja szkód. Polisy OC w Polsce należą nominalnie do najtańszych w Europie, co nie oznacza, że płacimy za nie realnie tanio – statystyczny Niemiec mniej odczuje swoją polisę na poziomie 250 euro niż Polak płacący średnio ok. 100 euro. Klienci zaakceptują wyższe ceny jeśli pójdzie za tym wyższy poziom świadczeń. Gorzej, gdy podwyżka kierowcom niczego nie zmieni na lepsze. Sam fakt, że ubezpieczyciele będą bogatsi nikogo siedzącego za kółkiem nie ucieszy.

Podatek Religi skrada się?

Podatek ten funkcjonował w latach 2007-2008 i wynosił 12% ceny polisy OC. Był on przeznaczony na leczenie osób poszkodowanych w zdarzeniach drogowych. Oprotestowany m.in. przez towarzystwa ubezpieczeniowe i stowarzyszenia zrzeszające pracodawców został nawet zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego. Jego ewentualna reaktywacja byłaby dla NFZ bardzo korzystna, gdyż odciążyłaby go od wysokich kosztów hospitalizacji ofiar zdarzeń drogowych.

Od 1 kwietnia pod auspicjami Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) wprowadzono jednolity system Bezpośredniej Likwidacji Szkód (BLS) w ubezpieczeniach OC. czytaj więcej

– Nie sądzę, by w tym momencie posłowie zdecydowali się na takie działanie, chociaż zakusy i przymiarki są – mówi M. Szermański. – Rynek ubezpieczeń musi przetrawić obecne zwyżki – o jego stabilizacji będziemy mogli powiedzieć dopiero wtedy, gdy znów zacznie działać konkurencja. Jeśli resort zdrowia z Konstantym Radziwiłłem na czele przeforsuje ten podatek wejdzie on w życie dopiero w przyszłym roku i wyniesie ok. 6 proc. co oznacza, że kolejnych podwyżek z tego tytułu na razie nie musimy się obawiać. Na razie.

O obligatoryjnym pobieraniu części dotychczasowych dochodów z polis OC na rzecz ofiar leczenia wypadków drogowych towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą słyszeć – w końcu teraz na OC nie zarabiają. Dlatego poszkodowani najczęściej dochodzą swoich roszczeń w sądach. Tu pole do popisu (i zarobków) mają liczne firmy wspierające prawnie ofiary zdarzeń drogowych – w tzw. normalnym trybie ci, co ucierpieli nie mogą liczyć na godne świadczenia. Dlatego trudno się dziwić ministrowi – pytanie tylko, czy chce bardziej poprawić budżet szpitali czy sytuację poszkodowanych?

Skoro ceny w górę – porównuj i zyskuj!

Sposobem na zakupienie najtańszej polisy OC jest dokonanie rzetelnego porównania w jak największej ilości towarzystw ubezpieczeniowych – tylko wtedy możemy mieć pewność, że dokonany wybór jest optymalny. Wystarczy dobra internetowa porównywarka polis i od razu widać kto ma najtaniej.

– Zakres polisy OC wynika z ustawy i jest w każdym towarzystwie taki sam, więc wybierając polisę OC kierujmy się przede wszystkim ceną – radzi Stefania Stuglik, ekspert portalu wypowiadamoc.pl – W następnej kolejności zwróćmy uwagę na to czy firma oferuje wraz z OC usługę BLS albo ubezpieczenia dodatkowe, np. wysokie NNW czy bogaty pakiet assistance. Nie bez znaczenia natomiast jest niechęć klientów do wprowadzania jakichkolwiek zmian – często płacą oni przesadnie dużo, bo nie chce im się porównać swoich stawek z konkurencją, a różnice w cenie mogą sięgać kilkuset złotych rocznie. Boją się też procedury wypowiadania polisy OC, a jest to banalnie proste.

Nie rycz, jak cię doją

Podsumowując: obecna sytuacja na rynku polis jest zła – ubezpieczenia są tanie ale i świadczenia często niezadowalające – zarówno jeśli chodzi o jakość realizacji napraw jak i odszkodowań za utratę życia i zdrowia. Stawki za ubezpieczenia w porównaniu z Europą są niskie ale i zarobki kierowców także. Czy sytuację uzdrowią kolejne podwyżki i kolejne podatki? Nie wiemy. Komu podwyżki zrobią dobrze – towarzystwom ubezpieczeniowym i państwowej kasie czy także kierowcom? I ile ich jeszcze będzie? Wiadomo natomiast kto za wszystko to zapłaci – posiadacze samochodów. Oni od wielu lat są w Polsce przysłowiową dojną krową – skoro masz samochód, to płać jak chcesz się wozić!

Źródło: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625092/s/4d5bcefb/sc/3/l/0Lmotoryzacja0Binteria0Bpl0Cwiadomosci0Cceny0Esprzedaz0Cnews0Epolisy0Eoc0Edrozeja0Ew0Etempie0Eprzerazajacym0HnId0H21399660Dutm0Isource0FMotoryzacja0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Nowy sportowy Renault Trafic Sport+

W Wielkiej Brytanii można zamówić nowego Renaulta Trafic z pakietem Sport+. Jego twórcy dają samochodowi możliwość dla pokazania swoich możliwości. Renault Traffic jest busem często wykorzystywany w przewozach międzynarodowych. Jest to idealny samochód na przykład do przewozów do Holandii.

Pakiet Sport+ to pakiet stylistyczny, który daje busowi bojowego, agresywnego wyglądu. Inżynierowie z Renault nie postanowili modyfikować jednostki napędowej, śrubować osiągi czy wysłać Trafica na torowe testy. Pakiet Spor+ można zamówić z dowolną wersją silnikową. Każdy kto ma na zbyciu 7 100 tysiąca złotych może sprawić by van nabrał sportowego zacięcia.

Co wchodzi w skład takiego pakietu? Inspiracji poszukano w samochodach spod znaku Renault Sport. Trafic otrzymał rasowy przedni spojler. Dodatkowe zmiany to: para chromowanych akcentów na grillu, obwódki wokół świateł przeciwmgielnych. LED-owe światłą do jazdy w dzień oraz nowe progi. Również producenci dorzucają sportowe paski. Są do wyboru trzy kolory: czarny, biały lub czerwony. W ramach pakietu można wybrać jeden z 10 kolorów nadwozia.

Jazda takim busem do Holandii aby realizować przewozy międzynarodowe to będzie wielka przyjemność zarówno dla kierowcy jak i pasażerów. Wykorzystując takie busy do Niemiec niejedna osoba z tamtych stron pozazdrości Nam nowego Renaulta Trafica.

Reasumując nowy sportowy Renault Trafic wygląda bardzo ciekawie i na pewno wzbudzi nie jeden uśmiech na twarzy. Zabiegi stylizacyjne oceniam na plus. Standardowe zabiegi, które zmieniają zwykłego busa w sportowego Vana. Jednak duży błędem (i przykrością dla fanów busów) jest brak modyfikacji wewnętrznej. Wraz z zastrzykiem mocy Van zyskałby dużo więcej entuzjastów. Dla firm oferujące przewozy do Niemiec czy Holandii nowy Trafic będzie dodatkowym atutem w rywalizacji firm oferujące przewozy międzynarodowe.