Archiwa tagu: mercedes

Pancerne BMW 7. Czy w takim samochodzie może pęknąć opona?

Jak wygląda samochód chroniący kierowcę i pasażerów przed ostrzałem z kałasznikowa lub wybuchem granatu? Całkiem zwyczajnie. Z pewnymi wyjątkami.

BMW serii 7 High Security

/BMW

Groźny incydent z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy na autostradzie A4. W prezydenckiej limuzynie (BMW serii 7) pękła tylna opona. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy udało się uniknąć zderzenia z innymi samochodami i barierami. Auto zjechało na pobocze, nikomu nic się nie stało. Jak… czytaj więcej

Bezpieczeństwo odgrywa dużą rolę podczas podejmowania decyzji o wyborze konkretnego auta. Większość klientów oczekuje odpowiedniej ochrony w razie zderzenia. Niektórzy bardziej od wypadku obawiają się jednak bandyckiego czy terrorystycznego ataku. To z myślą o nich tworzone są pojazdy mogące dać poczucie bezpieczeństwa i takiego rodzaju.

Głównymi graczami w segmencie samochodów opancerzonych są Audi, BMW i Mercedes, a także producenci brytyjscy – Jaguar, Land Rover, Bentley i Rolls Royce. Do tego dochodzi szereg firm specjalizujących się w przeróbkach modeli niemal wszystkich marek. Klienci? Głowy państw, dyplomaci, biznesmeni. Na pewno nie każdy, kogo potencjalnie na to stać – producenci zarzekają się, że decyzja o sprzedaży pancernego auta poprzedzona jest dyskretnym sprawdzeniem nabywcy. Taki pojazd w rękach przestępcy stałby się bardzo groźnym narzędziem. Zaporą jest też cena – limuzyny zapewniające najwyższy poziom ochrony kosztują około pół miliona euro. Najprawdopodobniej. W tym biznesie obowiązuje dyskrecja.

Ukryta ochrona

Dyskrecja to także pierwszy poziom ochrony pasażerów. Opancerzone Audi A8, BMW serii 7 i X5 czy Mercedesy klasy E, S, G lub ML z wyglądu praktycznie nie różnią się od standardowych wersji. Spostrzegawczy obserwatorzy zauważą jedynie grubsze czarne obramówki wokół szyb. Najbezpieczniej jest przecież dotrzeć do celu niezauważonym przez osoby stwarzające zagrożenie. Pomaga też efekt zaskoczenia – jest duże prawdopodobieństwo, że zamachowcy nie docenią skuteczności ochrony i użyją niewystarczających środków. Do ataku na czołg na pewno przygotowaliby się solidniej, niż do napadu na zwykły z pozoru samochód.

Ukrycie wszystkich zabezpieczeń daje także inną korzyść – w minimalnym stopniu zmienia się funkcjonalność auta. Luksusowa limuzyna pozostaje luksusową limuzyną.

Karabin nie wystarczy

W czasie piątkowego przejazdu prezydenckiej kolumny, w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, ani żadnej z towarzyszących mu osób, nic się nie stało. BOR we współpracy z policją ustala przyczyny zdarzenia. czytaj więcej

Oczywiście stopień ochrony pasażerów opancerzonych limuzyn czy SUV-ów nie jest choćby porównywalny z pojazdami wojskowymi, ale i tak robi wrażenie. Generalnie obowiązują dwa poziomy zabezpieczeń. Podstawowy wariant zapewnia ochronę przed strzałami z broni krótkiej i odporność na uderzenia np. łomem, siekierą itp. Kierowany jest do klientów obawiających się pospolitych przestępców: prób kradzieży, porwań. Gdy w grę wchodzi ryzyko zamachu – należy wybrać auta gwarantujące wyższy poziom zabezpieczeń, czyli ochronę przed nabojami wystrzelonymi z karabinów szturmowych (AK-47 czy M14), szrapnelami granatów ręcznych czy wybuchami kilkunastu kilogramów trotylu w pobliżu. Na więcej można liczyć dopiero w transporterze opancerzonym.

Nie warto mieć złudzeń – po poważnym ataku samochód jest praktycznie zniszczony. Auto ma jednak spełnić jedno zadanie: przetrzymać początkową fazę napaści i wywieźć pasażerów ze strefy zagrożenia. Wystarczy kilkanaście, kilkaset metrów, choćby za róg ulicy. Ewentualny ponowny atak muszą odeprzeć agenci ochrony.

Elementy wyróżniające opancerzoną limuzynę

BMW serii 7 High Security

/Motor

1. Wyjście bezpieczeństwa przez szybę

Przednia szyba opancerzonego auta może posłużyć za wyjście bezpieczeństwa. Po naciśnięciu przycisku aktywowane są ładunki pirotechniczne wokół uszczelek, dzięki czemu szybę można wypchnąć na zewnątrz. Podobny efekt osiąga się także przez „odstrzeliwanie” zawiasów drzwi.

/BMW

2. Sterowanie systemami specjalnymi

Zestaw przycisków umieszczonych na konsoli tunelu środkowego służy m.in. do włączania sygnałów świetlnych i dźwiękowych, obsługi interkomu (mikrofonów i głośników) do porozumiewania z osobami na zewnątrz bez konieczności otwierania drzwi i okien, włączenia alarmu napadowego, systemu gaśniczego i nawiewu świeżego powietrza z zasobnika.

/BMW

3. Integracja z innymi systemami auta

O wersji opancerzonej myśli się już na poziomie opracowywania seryjnego auta, co pozwala na daleko posuniętą integrację systemów specjalnych. Dla przykładu sterowanie sygnalizacją świetlną i dźwiękową (np. wybór sygnału) odbywa się poprzez seryjny sterownik iDrive.

/BMW

4. Bagażnik z systemem gaśniczym

Zbiorniki ze środkami gaśniczymi umieszczone w bagażniku podłączone są do rurek i dysz. System może być włączony automatycznie, po wykryciu wysokiej temperatury lub ręcznie. Środek gaśniczy trafia pod samochód, na opony i do komory silnika, co skutecznie chroni np. przed pożarem po obrzuceniu auta koktajlami Mołotowa. Między bagażnikiem a kanapą znajduje się płyta pancerna.

/BMW

5. Zespół napędowy

544-konny silnik V12, pomimo wzrostu masy auta do 3825 kg (ponad 1,5 t więcej niż w zwyczajnej wersji), zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 6,2 s i prędkość maksymalną ograniczoną do 210 km/h. Przedział silnikowy nie jest opancerzony. Nie musi. Doświadczenie pokazuje, że niemal zawsze celem ataku są pasażerowie.

/BMW

6. Zasobnik sprężonego powietrza

Zapewnia dopływ czystego powietrza po wykryciu ataku np. gazem łzawiącym. Odpowiednie czujniki uszczelniają wnętrze, niewielkie nadciśnienie zapobiega przedostawaniu gazu z zewnątrz.

/BMW

7. Bezpieczny zbiornik paliwa

Opcjonalnym wyposażeniem opancerzonego samochodu może być zbiornik paliwa odporny na przestrzelenie, w którym zewnętrzne ściany zasklepiają się tuż po przejściu pocisku, uniemożliwiając wyciek. To eliminuje ryzyko eksplozji. Bardzo podobne zbiorniki stosuje się np. w samolotach myśliwskich.

/BMW

8. Opony do jazdy bez powietrza

Przestrzelenie zwykłych opon skutecznie unieruchamia pojazd. Aby temu zapobiec, wykorzystywane są opony Michelin z systemem PAX – przy braku powietrza ciężar auta opiera się na elastycznym pierścieniu zamontowanym na obręczy, który zapobiega jednocześnie zsunięciu się opony. Teoretycznie można przejechać w ten sposób do 50 km z prędkością nie przekraczającą 80 km/h.

/BMW

9. Opancerzone drzwi i okna

Opancerzony jest cały przedział pasażerski (przegrody silnika i bagażnika, słupki, podłoga, dach), ale to wzmocnione okna i drzwi robią największe wrażenie. Wielowarstwowe, laminowane przeszklenie ma grubość 6 cm. Od środka ma warstwę chroniącą przed odpryskami szkła mogącymi zranić pasażerów. Wnętrza drzwi wyłożone są stalowymi płytami pancernymi.

/BMW

Sprawdzone pod ostrzałem

Certyfikację przeprowadza się przy pomocy rzeczywistej amunicji, ostrzeliwując badany pojazd z każdej strony. Sprawdza się też odporność na wybuchy granatów i ładunków trotylu.

/BMW

Opancerzone auta wożące prezydentów

BMW Komorowskiego

Prezydent Bronisław Komorowski jeszcze niedawno miał do dyspozycji opancerzone BMW serii 7 w przedłużanej wersji z benzynowym silnikiem V12. Poruszał się też Mercedesem klasy S. Ostatnio jeździ Audi A8, które również zostało przygotowane do ochrony głowy naszego państwa przed ewentualnym atakiem terrorystycznym.

Cadillac One

Oficjalna limuzyna prezydenta USA. W obecnym wcieleniu nie jest to odmiana istniejącego modelu, ale specjalna konstrukcja przypominająca z zewnątrz Cadillaca. Wykorzystuje zespół napędowy i ramę ciężarówki Chevrolet Kodiak. Samochód wyposażony jest w militarny system łączności. Przedział pasażerski po zamknięciu jest praktycznie hermetyczny, auto ma na pokładzie zasobniki tlenu. Opancerzenie? Niezwykłe. Dość powiedzieć, że drzwi są tak grube i ciężkie, jak w pasażerskim odrzutowcu.

Bartosz Zienkiewicz

Źródło: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625092/s/4e0a3dc5/sc/3/l/0Lmotoryzacja0Binteria0Bpl0Cwiadomosci0Cproducenci0Cnews0Epancerne0Ebmw0E70Eczy0Ew0Etakim0Esamochodzie0Emoze0Epeknac0Eopona0HnId0H21574270Dutm0Isource0FMotoryzacja0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Mercedes GLA 250 – stylowo chłodny

Moda na miejskie crossovery nie mogła umknąć Mercedesowi, który prężnie rozwija swoją ofertę kompaktowych modeli w różnych odmianach. Efektem tego, a także realizowanej sukcesywnie polityki projektowania aut przemawiających do młodszej klienteli, jest powstanie modelu GLA.

Mercedes GLA 250 4MATIC

/Michał Domański /INTERIA.PL

Są dwie szkoły tworzenia aut przyciągających wzrok. Pierwsza mówi o finezyjnych liniach nadwozia, wyrazistych przetłoczeniach i elementach kojarzących się z drapieżnymi zwierzętami. To wszystko najlepiej okrasić krzykliwym, rzucającym się w oczy lakierem.

Mercedes GLA 250 4MATIC /INTERIA.PL

Druga preferuje bardziej subtelne podejście – stawia na stonowaną elegancję, nietypowe proporcje i chłodny styl high-tech. Nietrudno domyślić się którą drogą podążył Mercedes, podczas projektowania swojego „młodzieżowego” crossovera.

Gdyby ktoś zapytał nas jak rozpozna na parkingu testowany przez nas egzemplarz, to najprostszym opisem byłoby „szara, nieduża terenówka Mercedesa”. Opis krótki i precyzyjny, ale bardzo, bardzo krzywdzący.

Po pierwsze GLA nie ma proporcji typowego SUVa, a i nie przypomina wielu aut, o których mówimy „crossovery”. Niemieccy styliści postanowili przyciągnąć naszą uwagę nietypowymi proporcjami. W efekcie model ten wygląda jak kompaktowy hatchback, którego ktoś nadmuchał, aż do przesady. Nadało mu to muskularnego, budzącego, jeśli nie respekt, to przynajmniej zainteresowanie, wyglądu.

Wyrazistość prezencji dodatkowo podkreślają charakterystyczne reflektory z LEDowymi światłami do jazdy dziennej, wyróżniające modele Mercedesa, a także duży grill z wielką gwiazdą. Naturalnym uzupełnieniem całości są 19-calowe alufelgi AMG oraz matowy lakier z ekskluzywnej palety designo. Szczerze mówiąc sami byliśmy zaskoczeni jak wiele osób zwracało uwagę na „nasze” GLA i to bez względu na wiek i płeć. Odwracali głowę, podchodzili, oglądali, a nawet gładzili, zaintrygowani matowym lakierem.

Nie mniej interesujące jest wnętrze, choć należy zaznaczyć, że taką samą deskę rozdzielczą znajdziemy też w klasie A oraz CLA. Nie zmienia to jednak faktu, że okrągłe nawiewy, miłe dla oka zegary z wiszącymi wskazówkami, a także fotele ze zintegrowanymi zagłówkami, wyglądają bardzo korzystnie i nadają wnętrzu sportowego charakteru.

Mercedes GLA 250 4MATIC

/Michał Domański /INTERIA.PL

Z ową „sportowością” kłócił się tylko pakiet Exclusive, w który wyposażony był nasz egzemplarz. W jego skład wchodziła wysokiej jakości brązowa, skórzana tapicerka na fotelach, nieco gorszej jakości „skóra” na desce rozdzielczej oraz drewniane inkrustacje. Ten ostatni element nie do końca przekonywał większość naszych pasażerów – chętniej na jego miejscu widzieliby aluminium lub włókno węglowe, lepiej pasujące do charakteru modelu.

Wygląd Mercedesa GLA, a szczególnie testowanego egzemplarza, sugeruje, że mamy do czynienia z samochodem o nieprzeciętnych osiągach. Takie też oferuje wersja 250, którą mieliśmy okazję jeździć – 2-litrowa, doładowana jednostka generuje 211 KM oraz 350 Nm. Pozwala to na sprint do 100 km/h w 6,6 s,co czyni z GLA 250 najszybszą „cywilną” wersję w gamie – przebija ją jedynie ekstremalna odmiana AMG.

Mercedes GLA 250 4MATIC

/Michał Domański /INTERIA.PL

Jeśli jednak ktoś lubi dynamiczną, ale nie szaleńczą jazdę, będzie w pełni zadowolony z testowanej wersji. Osiągi na poziomie hot hatcha w połączniu z napędem na cztery koła i sprawnie działającą skrzynią automatyczną o siedmiu przełożeniach, pozwalają na czerpanie sporej przyjemności z jazdy.

Mercedes sukcesywnie zmienia swoją paletę modelową tak, aby przemawiała ona do osób szukających aut dynamicznych i o nietuzinkowej stylistyce. Jednym z najlepszych przykładów tej strategii jest kompaktowy CLA Shooting Brake. czytaj więcej

Potęgowana jest ona przez dość twarde zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy, dzięki którym szybkie pokonywanie zakrętów daje niezłą frajdę. Auto zapewnia przy tym wystarczający komfort, który nieco psuły tylko niskoprofilowe opony nawleczone na wielkie alufelgi.

Biorąc pod uwagę, co do tej pory napisaliśmy o Mercedesie GLA, a także zwyczajnie patrząc na niego, łatwo odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z autem, w przypadku którego określenie „dzielność w terenie”, pasują równie dobrze, co do zamszowych półbutów. I tu czeka nas zaskoczenie.

Okazuje się bowiem, że GLA posiada system kontroli zjazdu, a także tryb offroadowy, nie tylko dostosowujący elektronikę do terenowych warunków, ale również przekazujący kierowcy informacje takie jak kąt skrętu przednich kół, stromość wzniesienia, które pokonujemy oraz wychylenie boczne. Do tego dochodzi jeszcze możliwość zamówienia podwyższonego o 30 mm zawieszenia, co daje akceptowalne 17 cm.

Mercedes GLA 250 4MATIC

/Michał Domański /INTERIA.PL

Mamy zatem do czynienia z autem mającym niezłe możliwości terenowe, choć należy pamiętać, że, w przeciwieństwie do większych Mercedesów, napędzane są tu przednie koła, a tylne dołączane w razie potrzeby (sprzęgło Haldex). Nie zmienia to jednak faktu, że GLA zdaje się przewyższać pod tym względem większość crossoverów. Nie sprawdziliśmy jednak tego w praktyce – obawy o 19-calowe alufelgi i matowy lakier miały głos decydujący.

Jakim więc autem jest Mercedes GLA? Z pewnością podczas jego projektowania największy priorytet przypisano prezencji i efekt jest naprawdę dobry. Samochód potrafi ponadto dać sporo emocji za kierownicą, ale pozostaje przy tym całkiem praktyczny. Zarówno na ilość miejsca w obu rzędach siedzeń, jak i na pojemność bagażnika (421 l), nie można narzekać.

Mercedes GLA 250 4MATIC

/Michał Domański /INTERIA.PL

Co ciekawe, GLA nie jest przy tym tak drogi, jak mogłoby się wydawać. Jego ceny zaczynają się od akceptowalnych, jak na crossovera klasy premium, 110 500 zł. Testowana odmiana 250 kosztuje 127 900 zł, ale z napędem 4×4 i automatem 144 000 zł. Natomiast testowany, bardzo bogato wyposażony egzemplarz, znacząco przekracza barierę 200 tys. zł.

Michał Domański

Źródło: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625092/s/4ce494da/sc/3/l/0Lmotoryzacja0Binteria0Bpl0Csamochody0Enowe0Ctesty0Cnews0Emercedes0Egla0E250A0Estylowo0Echlodny0HnId0H194720A70Dutm0Isource0FMotoryzacja0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm